Amore Pomidore

 11 stycznia 2009


406
  • komentarze / comments (5)
  • Kawa i papierosy

     19 stycznia 2009


    407
  • komentarze / comments (2)
  • The Greatest

     25 stycznia 2009


    Słońce zaszło już dawno, kolejna niedziela za nami. To był zdecydowanie filmowy weekend, choć może sama niedziela nie ale piątek i sobota na pewno. Obejrzeliśmy "My blueberry nights" - trochę przegadany lecz niewątpliwie barwny film, głównie pod względem wizualnym i muzycznym. Ścieżka dźwiękowa jest zachwycająco kojąca, ze szczególnym chyba wskazaniem na główny motyw "The Greatest" w wykonaniu Cat Power. Następną zajawką filmową był obejrzany już tylko we fragmentach "Footloose" w jednej ze stacji filmowych. Tutaj odwrotnie, muzyka podrywa i sprawia, że stopy same podskakują wprawiąjąc w pozytywny nastrój. W sobotę nie odmówiliśmy sobie przyjemności zobaczenia wszelkiej maści robali w trójwymiarze - "Królestwo owadów" w Orange IMAX. Tego się nie da opowiedzieć, to po prostu trzeba zobaczyć. Wokoło nie ustaje grać muzyka; na filmie, w empetrójce, na dysku... Gdzieś tam pomiędzy przeczytałem w okamgnieniu "Największy dar" Henry'ego Drummonda, rzecz krótka acz treściwa. Jak łatwo można się domyślić, w całym tym zamieszaniu nie ma chwili na robienie zdjęć. Zresztą zima (już mniej zimowa) nie skłania ku tej aktywności, dlatego też zdjęcie niech będzie kontynuacją gry kolorów z poprzednich wpisów. Kontynuacją, fascynacją, insynuacją albo czym tam sobie kto chce ;)

    408
  • komentarze / comments (4)
  • 409

     29 stycznia 2009


    409
  • komentarze / comments (1)
  • Miasto jak cukierek

     03 lutego 2009


    Będąc dzisiaj w pewnym miejscu w pewnej sprawie, wyczaiłem w tamtejszej okolicy niemal zupełnie różowy świat. Jakże optymistycznie, prawda? Generalnie, chodzi o to żeby zerwać z pesymizmem. Tak mi przyszły do głowy słowa: nie będzie wielkiej rewolucji, niepotrzebna jest chociaż muzycznie zachłystuję się ostatnio płytą "808s & Heartbreak" Kanye'go West'a. Genialna rzecz. Radości to akurat za dużo nie znajdziemy na tej płycie ale muszę przyznać, że Kanye zyskał w moich oczach, już nie tylko jako artysta ale także jako człowiek. Głównie za sprawą finałowego "Pinnocchio Story", który urzeka szczerością. Ale nie o tym mowa. Za oknem znowu sroga zima, aż nic się nie chce... Cóż, wystarczy dobrze się rozejrzeć i można dostrzec kolory ;)

    410

    410

    410
  • komentarze / comments (7)
  • Cherry

     15 marca 2009


    411
  • komentarze / comments (4)
  • Cztery lata / Trzydzieści ataków serca na dzień

     29 marca 2009


    Tak, dzisiaj mijają cztery lata od założenia tego fotobloga. Tego typu wydarzenia są zawsze okazją do pewnych refleksji, rozliczeń i może nawet rozgrzeszeń. W sumie to nie mam pomysłu na wielkie przemówienia ani też ochoty na snucie wydumanych przemyśleń. Te cztery lata to sporo czasu i oczywiście sporo się tu zmieniło - fotoblog ewoluował ale przede wszystkim dlatego, że to ja ewoluowałem. Nie wiem czy jest jakiś sens w uzewnętrznianiu się ale mniejsza o to. Życie czasem sprawia, że mamy te tytułowe trzydzieści ataków serca na dzień, jednak przeważnie jest zupełnie spokojnie i wszelkie zmiany zachodzą łagodnie i w dobrą stronę. Co prawda blog ostatnio zmarniał ale to wynik bardziej "zimowego" klimatu niż wewnętrznych przemian. Nie mogę się doczekać kiedy wreszcie zrobi się naprawdę ciepło i będzie można poszaleć w plenerze. Dodatkowo, przyznam że to, jakże dobitne, sformułowanie nie wzięło się raczej z osobistego doświadczenia ale z tytułu pewnej ciekawej płyty, którą przesłuchuję na koniec dzisiejszego dnia. Świeżo zakupiony krązek drivealone - thirty heart attacks a day to całkiem miła rzecz na wieczór przy herbatce gruszkowo-melisowej. Pozostaje mi tylko polecić wszystkim ten muzyczny kąsek oraz zaprosić na fotobloga na większą porcję fotograficznych doznań, które niebawem wypełnią jego czteroletnie już wirtualne przestrzenie.

    412
  • komentarze / comments (0)
  • Na tropie...

     01 kwietnia 2009


    Dobrze jest zacząć dzień od uśmiechu słońca i uśmiechu bliskiej osoby. Po wspólnym śniadaniu spędziłem prawie godzinę w samochodzie jeżdżąc przez miasto, dlatego wysiadłem w pewnym miejscu i zrobiłem sobie mały spacer. Wytropiłem wiosnę!

    413

    413

    413
  • komentarze / comments (1)
  • Rowerowo

     24 kwietnia 2009


    Dzisiaj zrobiłem tak: spakowałem w plecak aparat, bluzę, sok i pojechałem do pracy rowerem. Wyszedłem dużo wcześniej, miałem więc czas na poszwędanie się po dziwnych miejscach i porobienie zdjęć. To taka swoista, osobista inauguracja sezonu, zarówno rowerowego, jak i fotograficznego. Było fajnie, głównie za sprawą słonecznej pogody i mojego hiper-optymizmu co do wyprawy. Ciekawym jest fakt, że w miejscach, które często mija się jadąc samochodem, tramwajem czy czasem nawet przechodząc w pobliżu, można odnaleźć zakątki interesujące pod względem "estetycznym". Nic tylko pstrykać!

    PS. Okazało się również, że powrót z pracy po godzinie 22 rowerem wcale nie jest taki straszny, aczkowiek w moim aucie mam cieplej i wygodniej :)

    414

    414

    414

    414

    414
  • komentarze / comments (3)
  • BMW

     26 kwietnia 2009


    415
  • komentarze / comments (1)
  • EC1 / fotofestiwal

     10 maja 2009


    Po dość długim maratonie bez snu, mogę dziś zebrać myśli i zdjęcia, by podzielić się moim punktem widzenia fotofestiwalu. Wczoraj wybrałem się z rana (7:00 rano to bardzo wcześnie jak na sobotę) do starej, łódzkiej elektrociepłowni EC1. Odbywały się tam tzw. dni otwarte, w ramach fotofestiwalu, podczas których można było obejrzeć wnętrza zniszczałego obiektu oraz spróbować swych sił w konkursie Photo-Industrial. Samo miejsce urzeka swoim fabryczno-ruinowym klimatem, natomiast organizacja festiwalu już nie. Ku mojemu zdziwieniu pojawiły się tłumy chętnych zinfiltrować EC1, jednak pseudoszkolne listy obecności, ograniczone pola manewru i jedna tylko osoba mająca zająć się wszystkimi gośćmi elektrociepłowni sprawiały nieodparte wrażenie chaosu. Taka dezorganizacja zupełnie nie przystoi ósmej już przecież edycji festiwalu, który rości sobie prawo do miana miedzynarodowego.

    Wspomniany "tłum" ciekawskich był z jednej strony zjawiskiem dobrym, cieszącym, z drugiej strony raczej męczącym, czasem śmiesznym i demotywującym. Jak sfotografować jeśli na każdym kroku stoi bądź przechadza się ktoś inny z aparatem? Trudna to sztuka ale jakaś dziwna siła trzymała wszystkich w tym miejscu. Wyglądało to momentami jak swoiste igrzyska, gdzie każdy chcę zdobyć złoty kadr. Patrząc na to z dystansem przyszedł mi do głowy jeden szyderczy wniosek: lustrzanki powinny być droższe ;) Wśród fotografujących można było dostrzec masę ludzi z długimi zoomami, reporterów w stylu national geographic, nastolatki z digarta wykrzywiające nogi, fotografa despotę ze "służbą", sesję z modelkami w dawnych strojach wykonywaną z użyciem wbudowanej lampy błyskowej czy też wpadające na chwilę na zdjęcia młode pary - przekrój osobowości i osobliwości, istny "cyrk". Po tym wszystkim przychodzi mi do głowy jeszcze jeden ważny wniosek: długość obiektywu nie świadczy o jego jakości, a już tymbardziej o jakości zdjęć z niego uzyskiwanych. Ale dość tej ironi, szczerze polecam wystawy w Łódź Art Center, gdzie można zobaczyć kawałek naprawdę dobrej fotografii. Mnie szczególnie spodobały się prezentacje prac Jana von Hollebena, Christien Jaspars i Oiko Petersena.

    416
    416
    416
    416
    416
  • komentarze / comments (8)
  • Cold water

     03 czerwca 2009


    Cold, cold water surrounds me now
    And all I've got is your hand...

    417
  • komentarze / comments (1)
  • Sleep...

     05 czerwca 2009


    I hope I find a place where I feel I belong

    418
    418
  • komentarze / comments (0)
  • M

     11 czerwca 2009


    419
  • komentarze / comments (0)
  • Morza szum...

     07 lipca 2009


    420
  • komentarze / comments (0)
  • Bałtyk / lipiec 2009

     08 lipca 2009


    421
  • komentarze / comments (0)
  • Baby can I hold you tonight

     09 lipca 2009


    422
  • komentarze / comments (3)
  • Żyję

     10 sierpnia 2009


    423
  • komentarze / comments (3)
  • Jeszcze lato...

     19 sierpnia 2009


    424
  • komentarze / comments (3)
  • Nieświęty / Wordpress

     26 sierpnia 2009


    Zrobiłem sobie dzisiaj taką szybką, spontaniczną autosesję, której rezultaty kojarzą mi się ze świętością (aureola) jednak w głowie plącze się inna zupełnie myśl: nie jestem święty. Ostatnio zachciało mi się wordpressa i są już tego jakieś rezultaty, dlatego nieśmiało zapraszam na http://ramian.pl/wordpress/, gdzie być może napiszę coś więcej na ten temat, a na pewno więcej pokażę ;)

    425
  • komentarze / comments (0)
  • The sky might fall

     22 września 2009


    426
  • komentarze / comments (2)
  • M.NR6

     01 października 2009


    427
  • komentarze / comments (0)
  • Tęsknota...

     02 października 2009


    428
  • komentarze / comments (2)
  • Requiem

     03 października 2009


    429
  • komentarze / comments (1)
  • W rozkwicie

     05 października 2009


    430
  • komentarze / comments (1)
  • Maria

     11 października 2009


    431
  • komentarze / comments (1)
  • Everyday

     18 października 2009


    432

    432
  • komentarze / comments (2)
  • Chasing shadows

     31 października 2009


    433

    433

    433
  • komentarze / comments (0)
  • City trees

     15 listopada 2009


    434

    434

    434
  • komentarze / comments (3)
  • Kryzys

     22 listopada 2009


    435
  • komentarze / comments (1)
  • << starsze wpisy